Gra wstępna ma za zadanie podkręcić atmosferę w sypialni i rozpalić zmysły. Zagwarantuj sobie i drugiej połówce niesamowite wrażenia z pomocą tych kilku sposobów.

1Erotyczny masaż

Pierwszy pomysł na ciekawą grę wstępną to erotyczny, zmysłowy masaż. Wykorzystaj do niego specjalnego olejki zapachowe i koniecznie wykonaj go w lekko przyciemnionym pomieszczeniu. Masaż może wykonywać zarówno kobieta, jak i mężczyzna. Możecie też się zmieniać. Grunt do wykonywać długie ruchy, a szczególnie skupić się na masażu wrażliwych części ciała u obu stron. Zwróć więc uwagę na pośladki, piersi czy okolice podbrzusza…

2Zabawa w niewolnika

Dominacja w sypialni potrafi rozpalić zmysły, ale dobrze, jeśli strony dominujące się zmieniają. Ustalcie to więc między sobą. Niech ktoś tej nocy będzie niewolnikiem, a ktoś panem. Nie wahajcie się też, będąc stroną dominującą, domagać się konkretnych pieszczot. W ten sposób druga strona może się dowiedzieć, co Cię najbardziej podnieca i daje rozkosz. Wykonywanie kolejnych poleceń jest bardzo, bardzo podniecające.

3Odrobina perwersji

U większości ludzi lateksowe ubrania oraz  wszelkie gadżety erotyczne rodzą poczucie zawstydzenia. Kojarzą się one bowiem z filmami pornograficznymi. Jeżeli więc nie jesteście gotowi na takie rozwiązania, zawsze możecie wprowadzić odrobinę pikanterii do sypialni w subtelniejszy sposób. Zasłonięcie oczu jednej strony chustą, związanie rąk czy czarne pończochy u kobiety potrafią zdziałać cuda. Pozwólcie sobie na te drobne odstępstwa od rutyny, a kto wie? Może później zdecydujecie się na coś bardziej odważnego?

4Gra wstępna na blacie, czyli wyjdźcie z sypialni

Kolejny dobry pomysł na grę wstępną to opuszczenie bezpiecznej sypialni i szukanie szczęścia w łazience, kuchni czy salonie, jeśli oczywiście macie taką możliwość. Zmiana miejsca jest z pozoru czymś banalnym, ale rewelacyjnie działa na zmysły i daje zwyczajną frajdę. Wskoczcie więc na kuchenny blat, stół w jadalni albo do wanny. Pieszczoty w tych miejscach rozbudzą mnóstwo emocji.

5W poszukiwaniu punktu „S”

To nie pomyłka, punkt S oznacza tyle, co stymulacja. W ramach gry wstępnej poszukajcie więc takich punktów na swoich ciałach. Zdziwicie się, że może być ich naprawdę sporo. Poszukiwania warto zacząć od szyi, płatków uszu, ramion czy stóp… wszystko zależy od Was. Wodzenie językiem lub delikatnie opuszkami palców po ciele partnera da mnóstwo przyjemności. Jeśli chcecie urozmaicić tę wędrówkę, zawsze możecie skorzystać z kostki lodu.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here