Jak zacząć grę wstępną, aby atmosfera w sypialni zrobiła się naprawdę gorąca? Sposobów jest kilka, a idealny zależy od Twoich indywidualnych preferencji. Znajdź najlepszy sposób dla siebie i Twojego partnera.

Zabawy z kostką lodu

Jeżeli zastanawiasz się, jak zacząć grę wstępną, musisz koniecznie wypróbować zabawy z kostką lodu. Sprawdzi się zwłaszcza w wyjątkowe upalne dni, gdy oprócz rozkosznych doznań może dać jeszcze odrobinę ochłody. Przy okazji sama w sobie daje po prostu dużo frajdy.

Ta gra wstępna polega na wodzeniu kostką lodu po ciele partnera. Może trzymać lód w rękach albo wsadzić go do ust, łącząc chłodne pieszczoty z namiętnymi pocałunkami. Atmosfera z pewnością zrobi się naprawdę gorąca, a chęci na zabawy w łóżku będą niepowstrzymane. Pieśćcie siebie nawzajem i dotykajcie się lodem po wszystkich, nawet tych najbardziej intymnych partiach ciała.

Jak zacząć grę wstępną pod prysznicem?

Kolejny pomysł na pikantną grę wstępną możesz wykorzystać zarówno pod prysznicem, jak i w wannie. Przyda Ci się tylko jakiś przyjemny olejek do kąpieli, kilka świec, gąbka i dobry nastrój.

Zacznij od rozpalenia w łazience świec, aby wprowadzić odpowiednią atmosferę. Następnie wejdź z partnerem do ciepłej wody i zacznij pieścić jego lub jej ciało przy pomocy gąbki oraz olejku. Takie wzajemne obmywanie się potrafi rozbudzić zmysły, jest przyjemne i bardzo intymne. W trakcie brania gorącej kąpieli Wasze dłonie mogą powędrować w kilka nieco wrażliwszych miejsc…

Zacznij od rana

Niektórzy zastanawiają się, jak można zacząć grę wstępną już z samego rana, a sfinalizować ją wieczorem? To bardzo proste. Wzajemne nakręcanie się na siebie musi trochę potrwać, a im dłużej uda się utrzymać podniecenie u drugiej osoby, tym większy płomień wybuchnie później w sypialni.

Sprośne  i prowokujące wiadomości, zdjęcia, a także muśnięcia dłonią, gdy po całym dniu w pracy wreszcie się spotkacie, potrafią zadziałać na wyobraźnię. Po wejściu do domu możecie się na siebie po prostu rzucić albo jeszcze poflirtować. Wszystko zależy od Was i tego, jak długo wytrzymacie.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here